Kara Boża dosięga grzeszników natychmiast po uczynieniu grzechu, aby ich wystraszyć, a sprawiedliwych by nabrali odwagi. Niekiedy jednak kara przychodzi później, nagle i nieoczekiwanie, aby grzesznicy wiedzieli, że Bóg niczego nie zapomina. Datan i Abiron od razu po popełnieniu grzechu zostali wchłonięci przez otchłań, natomiast król Baltazar ujrzał rękę, która wypisała karę podczas uczty, gdy był otoczony przyjaciółmi i wielbicielami.
Jeden ciężko chory żołnierz był przyprowadzony do św. Stefana Nowego, by ten uzdrowił go modlitwą. Stefan powiedział mu, by się pokłonił ikonie Chrystusa i Bogurodzicy. Żołnierz uczyniwszy to natychmiast ozdrowiał. Wieść o tym cudzie natychmiast się rozeszła. Gdy cesarz Kopronim, obrazoburca, usłyszał o tym, wezwał uzdrowionego do siebie. Kiedy żołnierz opowiedział co się wydarzyło i przyznał że został uzdrowiony dzięki świętym ikonom, cesarz z gniewem zaczął go karać za ikonodulstwo. Przestraszony odrzekł się przed cesarzem czczenia ikon i wyrzekł się wiary w ikony. Kiedy wychodząc z pałacu osiodłał konia, ten natychmiast się wzburzył i zrzucił żołnierza z siodła, po czym zaczął go kopać kopytami póki nie wyzionął ducha. Oto była kara od razu po uczynieniu grzechu.
Król Tirydat, prześladowca Chrześcijan, wrzucił do jamy św. Grzegorza i zabił trzydzieści siedem świętych mniszek. Nie spotkała go za to kara. Do chwili, kiedy król wybrał się na polowania by się rozerwać i zabawić, w pewnym momencie on i jego towarzysze postradali zmysły. Pobożna siostra króla miała sen, w którym dowiedziała się, co jest przyczyną choroby brata, i jaki jest sposób na jej uleczenie. Św. Grzegorz został wyciągnięty z jamy i poprzez jego modlitwę król Tirydat ozdrowiał, okazał pokutę i się ochrzcił.
Kara niekiedy następuje szybko po popełnieniu grzechu, tak jak po dniu następuje noc, a niekiedy dłużej tak jak po roku następuje następny rok. Nigdy jednak nie zostaje odpuszczona, z wyjątkiem przypadków, gdy skrucha zajmuje miejsce kary.