„Nowa” historia Kosowa w (kosowskich) księgarniach

  • przez

Do kosowskich księgarni trafiła trzytomowa „Historia Kosowa” napisana przez historyka Jusufa Buxhovi. Jest to pierwsza tego typu publikacja w języku albańskim, i – jak przynajmniej wynika z krótkiego opisu zamieszczonego na portalu Bota Sot – pozycja potencjalnie dość kontrowersyjna. Książka ma trzy tomy zatytułowane odpowiednio „Starożytność i średniowiecze”, „Imperium Osmańskie” i „Od konferencji w Londynie do protektoratu międzynarodowego.” Jest to wspólna publikacja wydawnictw „Faik Konica” z Prisztiny i „Kalifat Publishing” z Houston w USA.

Dzieło Yusufa Buxhovi to pierwsza historiograficzna książka tego autora. We wstępie podkreśla on, że książka jest pełna wątków z albańskiej historii począwszy od starożytności do naszych czasów, w których Kosowo jest postrzegane nie tylko jako oderwana część Albanii, ale wydaje się jej duchowym i kulturowym centrum.

W związku z tym autor skupia się na wątku pelazgijskim z Dardanią w centrum uwagi, i przechodzi później do wątku iliryjsko-albańskiego. Wykorzystując liczne źródła światowej historiografii, zwłaszcza autorów starożytnych, Buxhovi stwierdza, że mieszkańcy ​​Dardanii byli założycielami Troi i twórcami starożytnej cywilizacji niesłusznie przypisanej przybyłym znacznie później Grekom, którzy przejęli od Pelazgów nawet ich pismo. Według Buxhoviego zarówno epos „Iliada”, jak też starożytna filozofia stanowią duchowe dziedzictwo Albańczyków. Autor posuwa się dalej w swoich rozważaniach pisząc, że Cesarstwo Rzymskie i Bizancjum powstały na pelazgijskim fundamencie jako nośniku cywilizacji zachodniej.

Jeden z kolejnych ciekawszych wątków dotyczy tzw. średniowiecznej Serbii i średniowiecznego kościoła serbskiego, który Buxhovi uznaje za historiograficzną konfabulację hegemonistycznych władz ubiegłego wieku marzących o Wielkiej Serbii. Przywołując liczne informacje i dane Buxhovi stwierdza, że ​​średniowieczne państwo i kościół serbski nie istniały. Dodaje, że ​​nawet w przypadku tzw. Raszki, uważanej za „centrum państwa serbskiego,” mamy do czynienia ze zeslawinizowanym i mieszkańcami Dardanii.

Wiele wyjaśnień znaleźć można w części poświęconej Imperium Osmańskiemu i kryzysowi wschodniemu, w której Kosowo ukazane zostało jako polityczne i kulturalne centrum Albańczyków. Interesująca jest również część trzecia, dotycząca ​​albańskiej państwowości, w której autor daje inny pogląd niż dotychczas obowiązujący w „ideologicznej historiografii Albańczyków.”

Już w powyższego pobieżnego opisu widać zatem, że „Historia Kosowa” doskonale wpisuje się w nowy „gatunek literacki” uprawiany przez nacjonalistycznych historyków niektórych bałkańskich krajów, i kontynuacją ulubionej gry naukowców pt. „My tu byliśmy pierwsi.”